PTTK

główna  mapa  napisz  kontakt  konkursy  serwer

english by Google

WYSZUKIWARKA

english deutsch


zapisz się do PTTK
korzystaj z rabatów

ANKIETA
Rajdy piesze - jakiej długości są najfajniejsze
do 10 km
15 km
20 km
25 km
ponad 25 km

PTTK na Facebook

Instagram

Karta Dużej Rodziny
szukamy frazę PTTK

logo Rok Turystyki Rowerowej

logo Turystyka Rodzinna

logo Turystyka dla wszystkich


Młodzież

Poniższy tekst jest adresowany do Administracji dróg wodnych w Polsce, urzędów żeglugi śródlądowej, regionalnych zarządów gospodarki wodnej, inspektoratów oraz nadzorów wodnych.

Sens operacji
"Powitanie Unii Europejskiej
na polskich wodach 2004"

reklama
reklama

Operacja "Powitanie Unii Europejskiej na polskich wodach 2004" w zamierzeniach inicjatorów i Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego ma stać się wydarzeniem doniosłym - nie tylko ze względu na wprowadzenie turystów wodniaków zza Odry na polskie wody, ale także po to, aby przypomnieć naszym rodakom, że Polska leży nad rzekami i ich dorzeczami, nad morzem i nad jeziorami. I że spędzanie wolnego czasu na wodzie i nad wodą jest niewątpliwie przyjemne, daje dużo satysfakcji i zdrowia. A to jest jeszcze daleko nieznane, wyjąwszy Mazury i większe jeziora. Nasza Wisła i Bug są smugami pustki w świadomości społecznej - po prostu nikt tam nie pływa. Smugi te są przyćmione czarną legendą o zanieczyszczonej do obrzydliwości Wiśle i zabetonowanej Odrze. Także bajką o Wiśle, ostatniej dzikiej rzece Europy. I legendy i bajki nie sprzyjają ruchowi ludzi ku wodzie. Dlatego tak bardzo zróżnicowane jest natężenie wodnego ruchu turystycznego. Maksymalne zagęszczenie na Mazurach, a pustka na Wiśle, Odrze, Warcie czy Bugu.

Operacja "Powitanie Unii Europejskiej na polskich wodach 2004" jest tak właśnie zorganizowana, aby pokryć wszystkie żeglowne drogi. Najlepiej może o tym zaświadczyć fakt, że na 105 śluz i pochylni w Polsce, trasy "Powitania" nie przechodzą jedynie przez śluzę Przerwanki na Sapinie. Jest to dobry przykład projektu rozśrodkowania ruchu i skierowania go na szlaki wodne wszystkich województw, ponad 111 powiatów i 287 gmin. A liczby te mogą jeszcze wzrosnąć, gdyż lista rejsów i spływów wciąż pozostaje otwarta.

Pamiętajmy, że turyści wodni, to nabywcy towarów, przede wszystkim artykułów spożywczych i paliwa. Poza tym budują swój sprzęt lub kupują czy remontują. Uruchamiają pieniądze, dają miejsca pracy także przy obsłudze. Wszędzie dochodzą akcyzy, VAT, no i każdy jest płatnikiem podatku z tytułu PIT. Od turystów wodnych płynie więc struga pieniędzy do budżetu państwa. Z budżetu żyje gospodarka wodna, utrzymywane są zasoby wody, wznoszone potrzebne budowle na wodzie i nad wodą, zadbany jest nurt rzek, wytyczona droga żeglowna. Nic dziwnego, że segment gospodarki wodnej, jakim są wodne: sport - turystyka - rekreacja (STR), tak bardzo sprzężony jest z administracją wodną w gestii resortów środowiska, infrastruktury i rolnictwa. Segment STR bardzo liczy na ścisłą współpracę i zrozumienie.

Zwłaszcza rok 2004 chcemy przez operację "Powitania" uczynić rokiem otwarcia Polski dla kolegów z Unii. Również dla naszych rodaków, aby otworzyli oczy na piękno polskich wód i ich atrakcyjność. Aby czynniki rządowe zrozumiały proste prawdy i zależności i wyciągnęły z nich wnioski, że aby zarobić, należy najpierw inwestować w promocję, marketing przez różne formy zachęty. Na przykład nie pobieranie opłat za śluzowanie uczestników naszych przedsięwzięć w operacji "Powitania".

"Powitanie Unii Europejskiej na polskich wodach 2004" jest już zorganizowane, obsada kadrowa zapewniona. Gdyby były jakiekolwiek fundusze mogące zapewnić choćby porządną informację, wydać informatory i mapy, opłacić w czasie rejsów paliwo i śluzy, operacja przyniosłaby niewątpliwą chlubę Polsce i naszej gospodarce wodnej (w segmencie STR).

To wszystko, co zostało powyżej skonstatowane, to jest strona materialna. Zostaje jednak wielki i ważny element moralny. Mocne przywiązanie do polskich wód u obu stron: i tych, którzy płacą na budżet, czyli uczestników segmentu STR, i tych, którzy wody utrzymują. Również, co jest niezwykle ważne, są to wyraźne objawy pełne życzliwości wobec wodniackich turystów u "pracowników wody", począwszy od operatora śluzy i załóg statków profesjonalnych a na dyrektorach regionalnych zarządów gospodarki wodnej i urzędów żeglugi śródlądowej skończywszy. Są to więzi dopiero zacieśniane, rozumiemy się coraz lepiej. Autor tego tekstu poznał wszystkie nadzory wodne na drogach żeglownych, przepłynął wszystkie śluzy i pochylnie i kończy już ich opis w miesięczniku "Gospodarka Wodna".

Słowa powyższe kieruję do kolegów wodniaków profesjonalnych w imieniu uczestników segmentu STR. A ja sam uważam się za reprezentanta jednych i drugich. I to mi dało legitymację do zainteresowania wielkiej i na pewno pięknej ogólnopolskiej operacji "Powitania Unii Europejskiej na polskich wodach 2004". Zwracam się do Was Koledzy, pomóżcie w przeprowadzeniu tego dzieła.

Wojciech Kuczkowski
Przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego
"Powitania Unii Europejskiej na polskich wodach 2004"

zdjęcie   SERWISY: 
 SZLAKI
 ODDZIAŁY
 OBIEKTY
 GOŚCINIEC
zdjęcie   NA SKRÓTY: 
 KONTAKT
 WSTĄP DO PTTK
 ODZNAKI PTTK
 RABATY PTTK
 PARAGRAFY
 IMPREZY

reklama
reklama
reklama

reklama

reklama

reklama
reklama

reklama

reklama

reklama

reklama
ORIENT - projektowanie stron internetowych

Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze  KRS 0000100817
© Wszelkie prawa zastrzeżone
 
 

Do działania stron w domenie pttk.pl używane są cookies. Polityka cookies.
Użytkownik wyraża zgodę na cookies przez ustawienie lub pozostawienie
opcji swojej przeglądarki zezwalającej na cookies.